Wyklęte historie — recenzja Śladami Niezłomnych

Poznaj polskich bohaterów.
Dla nich okupacja nie skończyła się w 1945 r.
Mieli świadomość, że pod sowieckim butem Polski nie będzie…


Torturowano ich, zamykano w wilgotnych celach ze szczurami lub z wiszącymi zwłokami, skazywano na śmierć i wykonywano wyroki w środku lasu, by nikt nigdy nie dowiedział się o zbrodni. A mimo to wciąż walczyli, nie poddawali się, narażali własne życie i oddawali je z wiarą za wolność Ojczyzny.

Tacy właśnie byli Wyklęci, których historie opisuje Jacek Karczewski w swojej książce Śladami Niezłomnych. Początkowo teksty były umieszczane jako artykuły w Naszym Dzienniku. Dopiero rok później zostały zebrane i wydane w formie książki.

Autor przybliża historie zarówno żołnierzy, jak i ich rodzin. Wielu z nich przechodziło najgorsze męki fizyczne oraz psychiczne. Wyobraźnia oprawców nie znała granic. Bestialskie pobicia, nocne, trwające wiele godzin przesłuchania, ciągłe pobudki, robactwo i wilgoć w celach oraz głodzenie należały do normy. Więźniowie wspominali, że to wszystko dało się przetrwać, dało się do tego przyzwyczaić, najgorsze były dopiero tortury psychiczne. Dziewczynę zamknięto w jednym, małym pomieszczeniu z wiszącymi jeszcze zwłokami mężczyzny. Ojciec musiał oglądać cierpienia swojego syna, rozważając w sercu, czy ubowcy odpuszczą, jeśli wyzna im całą prawdę. Pewnie nigdy nie zrozumiemy, co przechodzili tamci ludzie.

Książka nie należy do tych, które czytamy w ciągu jednego popołudnia, a potem odkładamy na półkę. Nie, nawet kiedy ostatnia historia dobiegnie końca, wciąż widzi się te sceny, słyszy odgłosy strzałów, wołania… Po tej lekturze nie przechodzi się do porządku dziennego, jakby nigdy nic. Każdy rozdział to życie innej osoby, która walczyła o wolność, cierpiała katusze, a w końcu ginęła lub została uwolniona.

Podążając Śladami Niezłomnych, podziwiałam ich odwagę, wzruszałam się, zadziwiałam. Wielu z tych historii nigdy nie słyszałam i pewnie nie usłyszałabym o nich, gdyby nie ta książka.

Nie każdy przepada za historią. Niektórzy na samo to słowo zasypiają z nudów. Jednak wydaje mi się, że nawet oni mogliby sięgnąć po ten zbiór artykułów o ludziach podobnych do każdego z nas, którzy potrafili chwycić za broń i przeciwstawić się wrogowi.


Żegnajcie moi kochani na wieki –
A może tylko na krótkie rozstanie,
Bo niezbadane są Jego wyroki.

fragment wiersza Posłanie Stanisława Świerszcza


Śladami Niezłomnych, KarczewskiTytuł: Śladami Niezłomnych

Autor: Jacek Karczewski

Wydawnictwo: Księgarnia Naszego Dziennika

Liczba stron: 304

Język wydania: polski

Język oryginału: polski

Gatunek: historia, historia Polski

 


Recenzje innych książek znajdziesz tutaj.

20 myśli na temat “Wyklęte historie — recenzja Śladami Niezłomnych

Dodaj własny

  1. Książka bardzo piękna i warta uwagi oraz przeczytania. Szczególnie dla ludzi młodych polecam tą lekturę. Cześć i Chwała Bohaterom! Dla mnie takie książki są bardzo emocjonalne. Jestem osobą wrażliwą. Miałam w domu dużo książek o takie tematyce ale niektóre sprzedałam po przeczytaniu. Wiele z nich wygrałam w konkursach. Pozdrawiam i zapraszam do mnie na bloga. Miło mi będzie gdy zaobserwujesz. https://lamliwypaznokiec.blogspot.com/

    Polubienie

  2. Książka jak najbardziej dla mnie. Tematyka II wojny światowej oraz wydarzeń „po” bardzo mnie interesuje. Lubię takie publikacje i chętnie czytam. Zapisuję na listę. Nie słyszałam o tej książce dlatego dziękuję za polecenie.

    Polubienie

  3. Nie doczytałam nawet recenzji do końca, szczerze mówiąc, i musisz mi to wybaczyć. Wystarczyło mi, że zobaczyłam, o czym jest ta książka i gdzie były teksty publikowanie. Nie, nie i jeszcze raz nie. Czy autor wspomniał chociaż słowem, jak się zachowywali ci tak zwani żołnierze wyklęci? Jak wyżynali całe wioski, głowy dzieciom rozbijali na drzwiach na oczach matek, gwałcili kobiety i dziewczyny? Co robiła banda Łupaszki? Coś czuję, że niekoniecznie. W związku z tym, jak dla mnie, ta książka jest gówno warta.

    Polubienie

    1. Każdy ma swoje grzechy, popełnia swoje błędy. Jednakże historia zna Żołnierzy Wyklętych oraz „żołnierzy wyklętych”. Tych pierwszych znamy jako bohaterów, którzy walczyli o Polskę i jej wolność. Tak, na pewno zdarzały się wśród nich czarne owce, ale tacy ludzie znajdą się wszędzie. Co do drugiej grupy, to były to osoby, które podszywały się pod tych pierwszych, by podkopać ich autorytet i pokazać z jak najgorszej strony — to też promował komunizm.
      Poza tym autor opierał się na prawdzie historycznej i relacjach świadków ich działalności.
      Dlatego niestety, ale nie zgodzę się z Tobą. Dla mnie są Bohaterami i sądzę, że nie bez powodu o nich pamiętamy.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Website Powered by WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: