Mickiewicz prozą, Pan Tadeusz, księga I cz. VI

Miał on nad prawym uchem, nieco wyżej skroni, Bliznę, wyciętej skóry na szerokość dłoni, I w brodzie ślad niedawny lancy lub postrzału; Ran tych nie dostał pewnie przy czytaniu mszału.   Pan Tadeusz, Adam Mickiewicz Tadeusz udał się do stodoły z kilkoma gośćmi. Był dosyć rozgniewany i brakowało mu dobrego humoru. W myślach roztrząsał ostatnie... Czytaj dalej →

Zagadkowa podróż

Tajemnica jest tajemnicą tylko wtedy, gdy ktoś ją próbuje rozwiązać. Zniknął nagle. Nikomu nie powiedział, dokąd idzie. Wyszedł z domu i słuch po nim zaginął. Wędrował po miastach, zbierał okruchy chleba, które przed laty nieświadomie zostawił. Przebłyski świadomości przypominały mu, gdzie pragnął się znaleźć, zanim na zawsze odejdzie. Była to podróż z oddechem śmierci na... Czytaj dalej →

Dzieciństwo Jacka Scotta cz. 2

Nick był moim rówieśnikiem, który — krótko mówiąc — gnębił wszystko, co się ruszało. Jego standardowym zachowaniem było zaczepianie młodszych i zabieranie im tego, co mu się spodobało. Czasami kończyło się to większymi lub mniejszymi obrażeniami ofiary. Miał też swoją „wspaniałą” grupę składającą się z dwóch chłopaków niegrzeszących mądrością. Byli oni kimś w rodzaju głupich,... Czytaj dalej →

Książę, wytrwały łowca

Na zamku wciąż panowała napięta atmosfera z powodu uciekiniera, Księcia. Mimo że Król Nocy na oczach wszystkich mieszkańców zamku i okolic stracił trzech przypadkowych ludzi, nie załagodziło to jego nerwów. Dopóki młodzieniec pozostawał na wolności, panowanie nowego króla było niepewne. Mógł stracić władzę w każdej chwili i na nic zdałyby się jego sztuczki. Dlatego musiał... Czytaj dalej →

By żyło się lepiej

Błogosławiona niech będzie codzienność, oby nic jej nie zniszczyło, nic nie zraniło ani nie zaprzeczyło jej pięknu i słodkim pociągnięciom pędzla, którymi maluje nasze dusze. Wojna nie zna ciszy. Wciąż brzmią huki pocisków spadających z lecących nad miastem samolotów. Karabiny wysyłają serie pocisków dosięgających kolejnych ciał. Ciężarówki zatrzymują się, a żołnierze karzą ludziom wchodzić do... Czytaj dalej →

Kłamstwo

Tak wiele kłamstw Uszy me wchłaniają, Przetwarzają na prawdę I z prawdą mieszają. Choć na usta się cisną Słowa, co nigdy fałszu nie znały, Już dawno czarną nicią Zaszyte zostały.

Mickiewicz prozą, Pan Tadeusz, księga I cz. V

A w spadku po rodzicach wziął czerstwość i zdrowie. Nazywał się Soplica: wszyscy Soplicowie Są, jak wiadomo, krzepcy, otyli i silni, Do żołnierki jedyni, w naukach mniej pilni. Pan Tadeusz, Adam Mickiewicz Przyniesiono czwartą potrawę, a w tym samym momencie otworzyły się boczne drzwi, przez które weszła młoda dziewczyna. Jej uroda i nagłe zjawienie się... Czytaj dalej →

Dzieciństwo Jacka Scotta cz. 1

Z torbą przerzuconą przez ramię, wspinałem się coraz wyżej. Sięgałem po kolejną gałąź, podciągałem się, stawiałem jedną stopę ponad drugą i szukałem następnej podpory. Gdy uważałem, że jestem wystarczająco wysoko, ukryty wśród liści, zatrzymałem się. Usiadłem na gałęzi, opierając się o szorstką korę. Miałem widok na boisko, gdzie dwie drużyny grały w piłkę oraz na... Czytaj dalej →

Podsumowanie – marzec 2019

Nareszcie możemy cieszyć się wiosną. Ptaki witają każdy dzień swoim śpiewem. Ciepły — lub jeszcze chłodny — wiatr towarzyszy nam w drodze do pracy czy szkoły. Wszyscy zaczynają na nowo żyć. Może poza tymi, których obowiązki wciąż zmuszają do działania i nie pozwalają na ani chwilę wypoczynku. Jednak mam nadzieję, że i oni nacieszą się... Czytaj dalej →

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij